22.08.2019 02:21
Nawigacja
· Strona Główna
· Aktualno?ci
· Wiadomości
· Ogłoszenia
· Intencje mszalne
· Zapowiedzi
· O parafii
· Historia parafii
· Parafia w liczbach
· Proboszczowie
· Historia osiedla
· Ogólne
· Artykuły
· Forum
· Galeria
· Linki
· Szukaj
· Kontakt
Adres parafii
Wrocław-Pawłowice
ul. Starodębowa 30a
51-251 Wrocław
tel: 71 324-21-21
lokalizacja »
Msze święte
Niedziela08:00
09:30
Pruszowice11:00
12:30
18:00
Dni powszednie18:00
Środa Pruszowice18:00
Intencje mszalne
18 sierpnia
(niedziela)
08:00+ ks. Stanisław Irek, + ks. Jan Rymarczuk, + ks. Bruno Arabski, + ks. Zbigniew Kirsz..
09:30+ Jan Moryson - int. od Chóru Paraf. "Laudate Dominum"..
12:30+ Elżbieta, + Stanisław..
18:00+ Zofia Rottenbacher z d. Korzeniowska - w m-c po pogrzebie - int. od Uczestników pogrzebu..
wi?cej »
Księża parafii
Proboszcz Ks. dr Michał MACHAŁ Kan. hon. ex. num. Kap. Koleg. ust. 2006
Wikariusz Ks. mgr lic. Jacek HOŁOWACZ ust. 2013
Dzień, w którym Anglik zapłakał...
Trzynasty lutego 1945 r. był zwykłym szarym, zimowym dniem i niczym nie zdradzał, że będzie to dzień, który tak znamiennie zaważy na historii Polski i całej Europy. Za oknem kropił drobny deszczyk, a strzępy niskich chmur galopowały nad lotniskiem Andrews Field w hrabstwie Essex na północny wschód od Londynu. Jasne było, że żadnych lotów bojowvch, ani nawet innych nie będzie. Była godzina 12.30, pół godziny przed wiadomościami z BBC, które z religijną gorliwością były słuchane każdego dnia przez personel lotniska, a szczególnie członków polskich dywizjonów myśliwskich wyposażonych w samoloty Mustang.
Wojna już powoli dobiegała końca. Nikt nie miał najmniejszych wątpliwości, że alianci zwycieżą i dywizjony polskie będą lądowały na ojczystej ziemi, wolnej od hitlerowskich najeźdźców. W oficerskim kasynie, którym był olbrzymi barak typu Nissen (lotnisko było używane przez lotnictwo amerykańskie) wielu oficerów polskich i angielskich siedziało w dużych zielonych fotelach czytając czasopisma lub gazety. Niektórzy stali przy długim barze, gdzie angielski kapral w nieskazitelnie białej marynarce podawał małe kufelki piwa. Ja siedzialem w kącie pokoju z młodym angielskim podporucznikiem, który byt kontrolerem lotów i który parę dni temu poprosił, bym w czasie oblatywania Mustanga poświęcił pół godziny na praktykę sprowadzania zgubionego pilota przez chmury na lotnisko. Tom okazał się doskonałym kontrolerem i tego dnia trzykrotnie przyprowadzil mnie w chmurach z odległości wielu mil na 500 yardów od początku lądowiska na wysokość 300 stóp. W takiej sytuacji każdy pilot, nawet przy słabej widoczności, powinien bezpiecznie wylądować na lotnisku.
Rozmawialiśmy o metodach i możliwych udoskonaleniach tego systemu zwanegc G.C.A. (lądowanie pod kontrolą z ziemi), gdy usłyszeliśmy tak dobrze znane słowa w radiu stojącym na małym stoliku przy barze: This is the BBC Home and Forces programme. Here is the one o'clock news. Następnych kilka minut wydało mi się najgorszymi chwilami mego życia. Myślałem, że piorun we mnie trzaśnie, bo chyba takie tylko określenie ilustruje, jak ja i wszyscy Polacy musieli się czuć, gdy usłyszeli tego pamiętnego dnia o układzie w Jałcie. Wiadomość była wprost nie do uwierzenia. Szanowany i poważany towarzysz broni przez sześć długich lat zwycięstw i porażek, poświęceń, rozlanej krwi, teraz, na progu całkowitego zwycięstwa nad nazizmem oddawał wiernego sprzymierzeńca i miliony innych ludzi w ręce nowego, może nawet gorszego, bo fałszywego przyjaciela, oszusta i kłamcy. Świat nagle pociemniał. Niesprawiedliwość, kłamstwo i zdrada wylazły z najciemniejszych kątów świadomości i jak ostra strzała ugodziły serca i dusze Polaków. Odezwałv się głosy: "Zdrada, zdrada. zdrada!"
Anglicy stali jak rażeni gromem. Głowy opuszczone, nie mieli odwagi spojrzeć Polakom w oczy. Zdziwienie, wstyd i hańba malowały się na ich twarzach. Rozejrzałem się po wszystkich, jedna para angielskich oczu spotkała mój zrozpaczony wzrok. Był to Tony; po policzkach jego toczyły się łzy, a przez zaciśnięte usta wydostały się słowa normalnie nigdy nie używane przez dobrze wychowanego Anglika: The bastards, the treacherous bloody bastards .
Gdy kiedyś będzie pisana historia XX wieku jestem pewny, ze rewolucja październikowa bez żadnych wątpliwości będzie uważana za okres przełomowv, kiedy nie zawsze odpowiedzialni ludzie z karabinem w ręku zagrabili władzę, rozpoczynając nowy problem na całym świecie. Jałta zostanie opisana jako tragiczne posunięcie, w którym honor, lojalność i prawda zostały pochowane w grobie wykopanym łopatą samolubstwa, interesu i tchórzostwa. Tam tez pogrzebano moralność i zwykłą ludzką uczciwość. W swoim dzienniku tego dnia napisalem: The Allies have lost the peace, never in the annals of human treachery were there so many betrayed by so few and for so little. Następnego dnia polskie dywizjony osłaniały wyprawę bombową nad Bidefeld. Nikt nie odmówił lotu. Na pomniku polskich lotników w Northolt widnieją słowa: I kept my faith . Tak, myśmy dotrzymali wiary!

Konrad Stembrowicz

Podano za Myśliwcy
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.01 570,859 Unikalnych wizyt